Zadbaj o własne finanse

Jedną ze strategii hipermarketów na przyciągnięcie klientów jest proponowanie dużej grupy promocji. Potwierdzam, że na mnie również to działa. Tę metodę wykorzystują także wielkie galerie handlowe, w których mogę zakupić każdy, nawet w najwyższym stopniu wyszukany towar, począwszy na paluszkach rybnych oraz przyprawach, na ekskluzywnej biżuterii kończąc. W takich miejscach chociaż dwa, trzy razy w roku są organizowane noce wyprzedażowe. Jest to dzień, w czasie, którego w określonych godzinach, na przykład od godziny dziewiętnastej do zamknięcia można zakupić każdy towar po obniżce nawet o ponad pięćdziesiąt procent.

W te dni zazwyczaj galerii są czynne nieco dłużej niż w dni typowego handlu, oprócz tego galerie nakładają na każdy sklep oraz stoisko mieszczący się na ich terenie do obowiązku wprowadzenia w tych godzinach obniżek, w następstwie tego nie tyczy się to konkretnego sklepu. Domyślam się, iż utargi w taki dzień są rzeczywiście niezmiernie wysokie jak nie niebotyczne. Pamiętam, kiedy ostatni raz byłem na takiej nocnej wyprzedaży, konsumentów było w rzeczywistości dużo, setek jak nie tysięcy. Podejrzewam, iż w miastach, w jakich są jedna czy dwie galerie, z pewnością ponad pięćdziesiąt procent mieszkańców przewija się przez aleje centrów komercyjnych. Niestety zdążyło mi się parę razy zdenerwować, ponieważ kiedy kupowałem bluzę w firmowym salonie jednego z wytwórców odzieży sportowej to sprzedawca nie poinformował mnie o tym, iż w przyszłym tygodniu będzie organizowana tak kolosalna wyprzedaż – inne przykłady znajdziesz na https://fakty.interia.pl/news-wyjechales-zaloz-konto-za-granica,nId,835564 – wyjechałeś, załóż konto za granicą. Tydzień później ta sam bluza kosztowała prawie o sto złotych mniej. Byłaby to doborowa okazja, jakkolwiek niestety było już za późno oraz nie mogłem skorzystać. Nie mniej niemniej jednak każdy, kto ma trochę odłożonych pieniędzy, które planuje wydać, na pewno może zaoszczędzić na zakupach w te dni. W następstwie tego od teraz bacznie śledzę promocję w galeriach oraz pasażach handlowy, do tego stopnia, że staram się nie wyrzucać gazetek reklamowych jedynie zbieram je i pozbywam się dopiero na koniec tygodnia. Zwłaszcza przed wypłata zwracam szczególną uwagę na promocje. Zjawisko to jest tak silne, że pojawiło się swego rodzaju uzależnienie w śród kupujących, tak zwani „windowshoperzy” na co dzień odwiedzają galerie i bacznie obserwują ceny i oczekują na okazję, a nie, kiedy idą wyłącznie po to, by popatrzeć na tysiące kapitalnych artykułów przyciągających ich oczy zza szklanych wystaw. Ja osobiście pewnie również cierpię na tę chorobę, ale w dzisiejszych czasach, jeśli nie wolno kupić to choć wolno popatrzeć.

Dodaj komentarz